Showing posts with label Moje Życie w Krakowie. Show all posts
Showing posts with label Moje Życie w Krakowie. Show all posts

31 December 2008

Dla tych, co w Ameryce

Tutaj w Europie już jest nowy i lepszy rok 2009!!! :)))

Uważny Czytelnik Bloga 2008 - rozwiązanie konkursu

Nagroda - Promienny Uśmiech Blogera wędruje do Szabelki, który swoim prezentem dowiódł, iż faktycznie moje posty czyta. Dziękuję ślicznie i pozdrawiam serdecznie.

30 December 2008

"Sprężyna" w czytaniu

Najnowszą książkę Małgorzaty Musierowicz czytam tak zawzięcie, że dziś przejechałam mój przystanek i niewiele brakowało, żebym wraz z tramwajem numer 24 wylądowała na dalekim Kurdwanowie. :)))

28 December 2008

Dlaczego zawsze należy mieć przy sobie aparat fotograficzny - edycja krakowska

Przechodziliśmy dziś koło Małego Rynku w drodze do tramwaju, gdy nagle uslyszałam znajome dźwięki - głos Roberta "Litzy" Friedricha oraz śpiew dzieci z Arki Noego. I tak znaleźliśmy się na koncercie najbardziej radosnym z radosnych. :)))

24 December 2008

Dobrze jest być znowu w domu...

Dzisiaj na przykład wypiliśmy wyśmienitą czekoladę z rumem i wiśniówką w kawiarence przy Bunkrze Sztuki. I tak należy właśnie żyć. :)))

Świątecznie

Zdrowych i spokojnych świąt życzę dzisiaj Wam Wszystkim, a słowa te piszę z komputera mojej Mamy otoczona bliższą i dalszą Rodziną. :)))

02 December 2008

Wieczne odpoczywanie...

W niedzielę zmarł człowiek, który nie tylko nauczył mnie pracy z komórkami w warunkach sterylnych, ale który również próbował mi uświadomic, iż jestem kimś więcej niż tylko wypadkową głupich decyzji mojego ojca. Michał miał 51 lat i zawsze żył pełnią życia, czego czasami bardzo Mu zazdrościłam. W smutku łączę się z Jego Rodziną.

10 October 2008

Kupilam bilety...

Ale poki co cicho szaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... ;)))

19 September 2008

Niezmiennosc fal radiowych

Pracuję ostatnio sporo z mikroskopem. I gdy tak siedzę sobie w tym ciemnym pokoju z klimatyzacją nastawioną poniżej 20 stopni, to słucham RMF FM - jednej z nielicznych polskich rozgłośni, z której serwerem mogę się tutaj bez problemu połączyc. Biorąc pod uwagę muzykę puszczaną w tym radio, myślę, że wiąże się to z tym, iż nikt nie chce w Polsce RMFu słuchac. Za każdym razem, gdy włączam Media Player, słyszę albo Ace of Base "The sign" i zaraz potem DJ Bobo "There is a Party", albo Urszulę z następującą po niej piosenką "Let's Get Loud" Jennifer Lopez. Utwory, których słuchałam w połowie lat 90tych, gdy kończyłam liceum i zaczynałam studia! Niewiarygodne wręcz...
A gdy słucham tych piosenek, powstają mi takie cuda:

07 September 2008

Teraźniejszośc i wspomnienie

Przy okazji moich wtorkowych urodzin i dzięki pozytywnej energii, którą czasami emituje nasza-klasa.pl, odnowiłam kontakt z moją najlepszą licealną Przyjaciółką, Anią. A dzisiaj jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, w czasie przeglądania mojej kolekcji albumów o sztuce, które przywędrowały ze mną z Krakowa, wpadła mi w ręce ta kartka urodzinowa, jaką Ania własnoręcznie przygotowała dla mnie w roku 1993:

Wzruszyłam się niezwykle i oczywiście muszę Was Wszystkich niniejszym o tym poinformowac. ;PPP A Anikowi ślicznie dziękuję i za wtorkowego maila i za te piękne życzenia sprzed 15 lat. Nie obiecuję, że będę pisac regularnie, ale obiecuję, że będziemy w kontakcie. :))) Buźka!

18 June 2008

Lacznosc z Krakowem...

Ci, ktorzy znaja mnie od dawna wiedza o glebokich uczuciach, jakie swojego czasu zywilam do mojego licealnego kolegi, Adama K. I choc teraz Adam jest mezem i ojcem, to zmienil sie niewiele i nadal przede wszystkim jest poeta i muzykiem. Zaluje niezwykle, ze nie moge byc na najblizszym koncercie Jego nowej grupy Tourette, ale Wszystkich moich krakowskich Przyjaciol serdecznie zapraszam we wtorek do klubu PRL przy ulicy Garncarskiej.

02 December 2007

Znalazłam jeszcze kilka zdjęc...

Już chyba jedne z ostatnich wartych pokazania zdjęc, które zrobiłam w czasie mojej wizyty w Krakowie.



27 November 2007

Wtorek - Pokerzysta, Żołądkowa i Gra ;)))

Nie mogłam sobie odmówic przyjemności zakupu tej edycji Żołądkowej, która była dostępna w sklepie Baltony na lotnisku w Warszawie. Kwintesencja życia. ;)))