Showing posts with label Druga Milosc - Erlangen. Show all posts
Showing posts with label Druga Milosc - Erlangen. Show all posts

24 December 2007

Życzenia świąteczne

Dostałam dzisiaj kartkę świąteczną, najpiękniejszą z możliwych:

W dodatku również jedyną tradycyjną przysłaną z Europy. Dziękuję Ewuniu serdecznie. Za to, że Ci się chce i za to, że pamiętasz o tym, co dla mnie ważne. :)))

Ja w tym roku bardzo kiepska byłam z wysyłaniem życzeń i wstyd mi z tego powodu. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Jestem przygnębiona i w dodatku jeszcze niezwykle rozkojarzona. Rozkojarzona do tego stopnia, iż chciałam ugotowac barszcz wigilijny bez zakwasu buraczanego. Dramat w ciapki. Ale jakoś zdołałam przygotowac tradycyjną polską Wigilię, po której biesiadnicy nie mieli siły się nawet od stołu podnieśc. :)))
Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt życzę Wszystkim. I dziękuję serdecznie za dobre słowa i myśli przesyłane w moim kierunku. Oby Nowy Rok przyniósł nam radośc i zmiany na lepsze.

31 August 2007

Przywidzenia...

Timik powtarza, że mi się wydaje, ale ja wciąż twierdzę, że symbol mojego ukochanego Mr. Blecka z Erlangen w pewien sposób odbija się w logo sieci Bucks County Coffee Co., której kawiarenkę odwiedzam na dworcu w Filadelfii.

01 June 2007

Pozalowania godna rutyna

Juz kiedys mi sie to przytrafilo. Wchodzilam do Mr Blecka w Erlangen codziennie rano w drodze do pracy, przystojny czlowiek za barem usmiechal sie do mnie promiennie, mowil "Mittlere Cappuccino zum Mitnehmen" i podawal mi moja poranna kawe. Dawalo mi to poczucie zakorzenienia i przynaleznosci. Ale gdy dzisiaj, po zamowieniu croissanta i herbaty Earl Grey, uslyszalam "To samo zamawialas wczoraj! Pamietam cie!", to poczulam sie jakos dziwnie. I choc slowa te wypowiedziane byly zyczliwie, to jednak bezwzglednie uswiadamialy mi, iz jestem w pewien sposob ograniczona przez wlasne przyzwyczajenia.

28 May 2007

Prost! Cheers! Na zdrowie!

Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, iż w Erlangen odbywa się w tej chwili Bergkirchweih - 252 edycja (mój szanowny mąż łapie się w tym momencie za głowę!!) imprezy intensywnie piwnej, trwającej przez prawie 2 tygodnie, a rozpoczynającej się tradycyjnie w czwartek przed Zielonymi Swiątkami. Impreza ta była absolutnie przeze mnie znienawidzoną, gdy mieszkałam naprzeciwko tytułowego Bergu, a o której teraz wspominam z takim rozrzewnieniem...
Przeglądam właśnie zdjęcia na stronie miasta... I jeśli mnie wzrok i pamięć nie mylą, to wynika z nich, iż na otwarciu zawitał nawet Edmund Stoiber. No no no...

04 March 2007

Wspomnienie - Erlangen

Tak mnie cos po tym dzisiejszym spacerze po historycznym Bristolu naszło i zaczęłam szukac w sieci zdjęc z Erlangen. I wstyd się przyznac, ale jakos tak mi się cieplej na sercu zrobiło, gdy na stronie miasta, w sekcji Sehenswertes zobaczyłam znajome obrazki. Tęsknię za tym moim zapyziałym Erlangen, nie będę tego przed nikim ukrywac. Długo mi zajęło przyzwyczajenie się do małomiasteczkowego klimatu, ale teraz mam juz Erlangen w krwioobiegu i tęsknię za nim na równi z moim ukochanym Krakowem...


Zdjęcie ponizej zaniepokoiło mnie odrobinę, poniewaz prezentowana kulista fontanna pojawiła się w miescie za mojej bytnosci, a w tle po lewej stronie (tuz nad lewym ramieniem chłopczyka w czapce) powinien znajdowac się Mr. Bleck, moja ulubiona kafejka w amerykanskim stylu (taki bardziej europejski Starbucks). Nie widzę znajomego znaku i nie wiem co jest grane!! Bardzo proszę o wyjasnienia. Ewuniu, czy Mr. Bleck juz nie istnieje?... Co z klasycznymi Der Beckami?... Zjedzcie z Radimem Kirschenstreusel (czy ja jeszcze umiem z pamięci napisac to bardzo trudne słowo?...) za moje zdrowie. ;)))