Showing posts with label Peanuts. Show all posts
Showing posts with label Peanuts. Show all posts
23 February 2010
01 January 2010
Po staremu...
Nowy Rok rozpoczęłam może bez fajerwerków, ale za to kichając zawzięcie. Tim zakończył swoje przeziębienie 31 grudnia, natomiast ja rozpoczęłam moje tuż po powrocie z pierwszej styczniowej mszy. Czyli znowu jest tak, jak mówi fistaszkowa Lucy: "Ten rok wcale nie jest lepszy od poprzedniego"...

26 January 2009
Topniejące przyjaźni, znikający przyjaciele, ale nie tylko...
Chwilę jakąś już temu przeczytałam wpis na blogu Romana, w którym wyrażona została pochwała przyjaźni, które podobnie jak kaktusy mogą przetrwac okresy suszy i braku komunikacji. Kilka dni później w mojej skrzynce e-mailowej pojawił się powyższy pasek "Fistaszków". Czuję się w związku z tym w obowiązku dorzucic moje 5 groszy do tematu przyjaźni.W naszym życiu pojawiają się znajomości, często na wyrost nazywane przyjaźniami, które mają rację bytu tylko w określonych warunkach. Klimatycznych, geograficznych, lokalowych, emocjonalnych i jakich tylko chcecie. Spotykamy ludzi i jest nam z nimi dobrze tylko w pewnych określonych okolicznościach. Jeśli zechcemy przenieśc taką znajomośc na tzw. inny poziom, czeka nas porażka. Bo prawdziwymi Przyjaźniami są te, które zaczęły się w zerówce i trwają niezmiennie w tle naszego życia, choc nie zamieniamy ze sobą słowa czasami przez kilka lat. Prawdziwymi Przyjaźniami są te licealne, powstałe na bazie egzaltacji i zachwytu, które po 13 latach milczenia pozwalają nam usiąśc w knajpie i prowadzic rozmowę w obcym języku tak jakbyśmy rozstali się wczoraj. Prawdziwe Przyjaźnie to te zawarte przypadkiem i które przez 15 lat ganiają nas po całym Krakowie - od Bramy Floriańskiej do "Jemioł", od posterunku na Mogilskiej do "Pralni", od "Baru Mleczki" do "Opium". Prawdziwymi Przyjaźniami są te, które trwają międzykontynentalnie, choc wychodzimy za mąż, rodzą się nam dzieci i pozornie rozchodzą się nasze drogi. Prawdziwymi Przyjaciółmi są Przyjaciele naszych Przyjaciół, z którymi łączą nas dobre i złe chwile. Prawdziwa Przyjaźń przychodzi czasami po wielkiej miłości i daje nam więcej szczęścia niz niespełniony związek. Prawdziwymi Przyjaciółmi są ci, dla których przejedziemy kilkaset kilometrów, aby się z nimi przez kilka godzin spotkac. Prawdziwymi Przyjaciółmi są ci, z którymi nigdy nie brakuje nam tematów do rozmów. Prawdziwymi Przyjaźniami są te, o które nie musimy walczyc i które są tak naturalne jak uśmiech i oddech. Prawdziwymi Przyjaźniami są te, o których jeszcze nie wiem, a które przetrwają zmiany okolicy i okoliczności. Nareszcie to do mnie dotarło i już nie opłakuję ludzi, którzy odeszli z mojego życia. I niniejszym w sposób górnolotny pozdrawiam Wszystkich moich Przyjaciół. Dzięki Wam mogę się uśmiechac. :)))
30 June 2008
15 March 2008
31 January 2008
26 January 2008
13 December 2007
Całus bożonarodzeniowy
Z jakiegoś nadal niezrozumiałego dla mnie powodu ktoś kiedyś zadecydował, że to właśnie ja będę uosabiac większośc cech (zarówno fizycznych, jak i osobościowych) fistaszkowej Lucy... Tim wie o tym najlepiej i pewnie dlatego dostałam od Niego taką oto ozdobę choinkową:
08 December 2007
Idzie zima
19 November 2007
Snoopy i ja - braterstwo uczuc
Ja wiem, że w życiu nie ma przypadków, ale bez przesady. Zawsze, gdy coś się w moim życiu wydarzy, albo gdy wypowiem głośno moje myśli, następnego dnia dostaję do skrzynki na Yahoo! pasek "Peanuts" ilustrujący sytuację, a czasami nawet ją rozwiązujący (sic!). Dziś nie mogło byc inaczej - Snoopy tęskni za tym, co odeszło:
16 November 2007
03 November 2007
11 October 2007
03 July 2007
Subscribe to:
Posts (Atom)











