Showing posts with label Haftowanie. Show all posts
Showing posts with label Haftowanie. Show all posts

29 August 2011

Medytacje z Buddą w czasie apokaliptycznego tygodnia

W minionym tygodniu doświadczyliśmy trzęsienia ziemii oraz burzy tropikalnej (--> gdy klikniecie na ten link, zwróćcie szczegolną uwagę na zdjęcia wykonane koło Dunkin Donuts i Burger King - to tuż koło naszego domu!!). W związku z tym, że Tim pracował po 12 godzin dziennie, zarówno w sobotę, jak i w niedzielę oraz że w niedzielę nie mieliśmy prądu w domu, udało mi się uporać z pierwszym etapem haftu. Teraz już "tylko" zostały mi ściegi proste i różnego rodzaju węzełki. :D

10 July 2011

Najnowszy projekt krzyżykowy

Nareszcie udało mi się zakończyć projekt "Cztery Pory Roku". Dwa obrazy już są oprawione, dwa następne czekają na swoją kolej. Gdy wszystkie zawisną w dużym pokoju nad kanapą, zamieszczę tutaj ich zdjęcie. Póki co rozpoczęłam pracę nad najnowszym obrazkiem, który pasuje idealnie do naszego gabinetu. :)))

07 February 2010

Postępy w haftowaniu

Przynajmniej wiosenny kolor włosów zgadza się z moimi oczekiwaniami... ;)))

29 January 2010

Katorga krzyżykowa

Męczę się już okrutnie z krzyżykowym projektem "Cztery Pory Roku". Każda kolejna postać przypomina poprzednią, a w dodatku kolory wiosenne są wybitnie przygnębiające. Zrezygnowałam chwilowo nawet z kończenia maków, tylko po to, żeby jak najszybciej rozprawić się tymi fioletami...

17 January 2010

Makowy projekt poboczny

Fiolety haftu wiosennego będą niezwykle trudne do zniesienia, więc przyjemnością będzie praca nad makowym obrazem, który w czasie swojego pobytu w Stanach, rozpoczęła moja Mama:
Chociaż patrząc się na postęp, jaki dzisiaj uczyniłam, być może będę musiała znaleźć jeszcze coś nowego... ;)))

Pory Roku - wejście w fazę końcową

Tuż przed wyjazdem Mamy zdołałam zakończyć haft jesienny. Mając ukończone trzy z czterech obrazów, mogę w tej chwili zacząć myśleć o ich oprawie. :)))
A póki co, rozpoczęłam haftowanie Pani Wiosennej.
Jej kolorystyka jest raczej zaskakująca - krokusowo-wielkopostne fiolety, które jakoś nijak się mają do mojego zielono-różowo-białego wyobrażenia o Wiośnie.

25 October 2009

Celebrowanie jesieni

Niektórzy z Was być może pamiętają moje jesienne zdjęcia wykonane w listopadzie 2007. Część liści na nich utrwalonych, przetrwała przedłużony proces suszenia w słowniku Merriam-Webster i wczoraj rozpoczęła nowy rozdział w swoim życiu. Jest to mój pierwszy projekt scrapująco-artystyczny, więc proszę nie bądźcie nazbyt krytyczni. ;)))
A dziś rano w czasie spaceru z Evey, zebrałam bukiet nowych liści na kolejny projekt. Miejmy nadzieje, że suszenie pomiędzy stronami "Utworów Zebranych" Oscara Wilde'a przniesie im metafizyczną inspirację.
Poranny spacer zaowocował też tym oto zdjęciem drzewa, z którego pochodzą nowe liście:
A przed chwilą okazało się, iż haftowana przeze mnie Jesień jest ciężarna... No cóż, jesień to w końcu okres obfitości, zbiorów i dożynek.

17 October 2009

Temperatury spadły w okolice zera

I szron pojawił się również na sukni Pani Jesiennej...

Wyhaftowane w tzw. międzyczasie

Korzystając z weekendowej nieobecności Tima, skończyłam dziś haftować irlandzkie błogosławieństwo - tradycyjny wiersz-modlitwę, którą recytował Teść tuż przed śmiercią. Prezent gwiazdkowy o głębszym znaczeniu niż kolejna para skarpet.

04 October 2009

3 Hafty...

Jeszcze nie wszystkie są ukończone. Te, które są ukończone, nie są wyprane i oprawione. Ale już można sobie wyobrazic, jak będą się kiedyś razem komponowac na tle naszej bursztynowej ściany. :)))

26 August 2009

Krok do przodu, dwa kroki w tył

Wczoraj poznałam gorszą stronę krzyżykowania - prucie. Pomyłka była niewielka - 5 krzyżyków w dół zamiast sześciu, ale skutki opłakane...

10 August 2009

Koniec Zimy. Początek Jesieni.

Chwila już minęła od ukończenia portretu zimowego, ale jakoś nie było okazji, aby go pokazac. Kilka miejsc wymaga jeszcze poprawek, ale generalnie obraz można by już dziś oprawiac.
A dla Pani Jesieni szykujemy już sukienkę... ;)))

19 July 2009

Głupostki - edycja 2009

Projekt "Zima" powoli dobiega końca, więc zaczynam się już szykowac do haftowania Pani Jesiennej. Odwiedziłam wczoraj mój ulubiony lokalny sklepik z akcesoriami do haftowania i dodałam do kolekcji muliny więcej złoto-jesiennych barw:
A przy okazji też zakupiłam wzór na przyszły projekt. Znowu ambitny, ale jakże urokliwy:
Poza tym niewiele się tutaj dzieje. Przygotowujemy się powoli do świąt listopadowo-grudniowych, bo wtedy będzie z nami Mama. :))) Wczoraj między innymi zamówiłam drugiego anioła choinkowego z kolekcji Lenoxu:
Muzycznie w domu usłyszec można przede wszystkim najnowszy albumy Pink "Funhouse", napisanypo rozstaniu z mężem i w związku z tym bardzo osobisty.
A w kinie zobaczyliśmy ostatnio nowych "Transformersów" i "Harry'ego Pottera". Pierwszy z nich zasługuje na uwagę, bo po pierwsze mówimy o TRANSFORMERSACH, poza tym częśc scen kręcona była w Filadelfii w pobliżu mojego instytutu, natomiast "Książę Półkrwi" byłby filmem bardzo dobrym, gdyby powstał na podstawie oryginalnego scenariusza, a nie książki... Bo porównań niestety nie da się uniknąc...