19 July 2009

Głupostki - edycja 2009

Projekt "Zima" powoli dobiega końca, więc zaczynam się już szykowac do haftowania Pani Jesiennej. Odwiedziłam wczoraj mój ulubiony lokalny sklepik z akcesoriami do haftowania i dodałam do kolekcji muliny więcej złoto-jesiennych barw:
A przy okazji też zakupiłam wzór na przyszły projekt. Znowu ambitny, ale jakże urokliwy:
Poza tym niewiele się tutaj dzieje. Przygotowujemy się powoli do świąt listopadowo-grudniowych, bo wtedy będzie z nami Mama. :))) Wczoraj między innymi zamówiłam drugiego anioła choinkowego z kolekcji Lenoxu:
Muzycznie w domu usłyszec można przede wszystkim najnowszy albumy Pink "Funhouse", napisanypo rozstaniu z mężem i w związku z tym bardzo osobisty.
A w kinie zobaczyliśmy ostatnio nowych "Transformersów" i "Harry'ego Pottera". Pierwszy z nich zasługuje na uwagę, bo po pierwsze mówimy o TRANSFORMERSACH, poza tym częśc scen kręcona była w Filadelfii w pobliżu mojego instytutu, natomiast "Książę Półkrwi" byłby filmem bardzo dobrym, gdyby powstał na podstawie oryginalnego scenariusza, a nie książki... Bo porównań niestety nie da się uniknąc...


12 July 2009

Nadal nie ukończony haft zimowy

Nie tylko blogowanie leżało odłogiem w ostatnich tygodniach. Jak widac na zdjęciu poniżej zmiany w portrecie Pani Zimy, choc widoczne, są raczej niewielkie. Ale z przyjemnością donoszę, iż wczoraj rozpoczęłam już dodawanie koralików (widac je w górnej części obrazka). Spieszno mi już do kolejnego wzoru. :)))

Zapomniane Kartki z Kalendarza (Kwiecień-Lipiec)

"Oh, London is a fine town,
A Very famous city.
Where all the streets are paved with gold,
And all the maidens pretty."
-George Crabbe, "Heir-at-law", 1797
"Work hard, deal honestly, be enterprising, exercise careful judgement, advertise freely but judiciously."
-Sir Thomas Lipton's credo
"I have not passed a day without loving you. I have not passed a night without enfolding you in my arms. I have not taken a cup of tea without cursing the glory and ambition that takes me far away from my soulmate."
-Napoleon Bonaparte in a letter to Josephine, March 30, 1796

"The world is full of genies
waiting to grant your wishes."
-Percy Ross, 1917-2001

11 July 2009

Blogowanie ponownie w pełnym wymiarze

Gdy była u nas Mama, blogowanie nie było priorytetem, bo najważniejsza czytelniczka siedziała przy moim stole kuchennym i doskonale wiedziała jaką książkę wożę w torebce i jaka rzeźba spodobała mi się najbardziej w Muzeum Rodina. Ale teraz, gdy Mama już szczęśliwie wylądowała w Balicach i spokojnie dotarła do domu, pora nadrobic zaległości. Jak zwykle będzie to przede wszystkim nadrabianie obrazami, bo jak się okazało w ostatnich tygodniach, w naszej rodzinie od pisania jest Mama... ;)))
Poniżej zdjęcie zrobione 10 maja w czasie mojej jednodniowej wizyty w Krakowie. I spóźnione podziękowania dla Wszystkich moich Przyjaciół, ktorzy znaleźli czas i ochotę na nadprogramowe spotkanie ze mną. :)))

07 July 2009

Dobrze jest miec Mame...

Bo miedzy innymi przynosi mi do domu rozne dziwolagi, ktore potem moge sobie do woli obfotografowywac... ;)))

05 July 2009

Sielsko

Efekty dzisiejszej wizyty w Pennsbury Manor, domu Williama Penna. Wiecej szczegolow wkrotce na blogu Mamy! :)))



Mielismy 3 dni weekendu!! Ale jazda!!

03 July 2009

Z Ameryka w tle

Za nami Brooklyn, pod nami i wokol nas Brooklyn Bridge.

29 June 2009

30 nowych utworow w mojej Playliscie

Znowu bedzie troche kontrowersyjnie i pewnie znowu niektorzy z Was zdziwia sie kilku moim wyborom, ale niech bedzie... :))) Player wyladowal tez na dole strony, poniewaz denerwowalo mnie to, ze boczny pasek go obcinal. Milego sluchania...
P.S. Utwor #50 dedykowany jest Szabelce, #41 - Dzinkowi, #26 - Agnieszce, #48 - Filipowi i wszystkim znajomym Emigrantom, #37 - moim kochanym Przyjaciolkom, a #40 - tym, ktorym nie podoba sie moja lista. ;)))

27 June 2009

9-miesieczna Evey na spacerze w Filadelfii

I zycie staje sie piekniejsze...

Magiczny swiat patchworkow

Dzisiaj w ramach zwiedzania Ameryki odwiedzilismy Amish Country, a w nim miedzy innymi miasteczko o wdziecznej nazwie Intercourse (pol. stosunek). Znajduje sie tam komercyjna pulapka na turystow w postaci "amiszowego centrum handlowego" Kitchen Kettle Village, gdzie wiekszosc "oryginalnych oraz recznie wykonanych" produktow tak naprawde pochodzi z Chin, Indii, oraz innych Indonezji. Mama byla tym tak zniesmaczona, ze balam sie, iz nie zdolamy w zadnen sposob wymazac tego rozczarowania. Na szczescie w czasie naszej wedrowki znalezlismy dwa fascynujace miejsca i w dodatku oba zwiazane z patchworkami, ktorymi moja Mama jest zafascynowana juz od lat. Pierwszym z nich byla galeria wyrobow patchworkowych Village Quilts, gdzie jedna z recznie wykonanych kolder kosztowala 1350 dolarow!! Jak sie dowiedzielismy przy innej okazji, cena ta oznacza, iz 75-letnia autorka tego dziela spedzila nad nim okolo 700 godzin!!
Drugim miejscem bylo The People's Place Quilt Museum z wystawa wspolczesnych patchworkowych obrazow. Oczywiscie nie zdolalam sobie odmowic przyjemnosci sfotografowania tych szmatkowych dziel sztuki i prezentuje je Wam teraz ponizej. :)))











20 June 2009

Mamma Mia!

Bylo cudnie! :)))

15 June 2009

Usmiech (z) nieba

Moja kochana Mamunia ma dzis imieniny i powinna byc usmiechnieta i zadowolona. Niestety kilka osob postanowilo Ja mailowo zdenerwowac. Poszperalam w internecie i znalazlam takie oto zdjecie ptakow ulozonych w usmiech na wieczornym niebie:
Niewazne, czy jest to fotomontaz, czy prawdziwe zdjecie, mam tylko nadzieje, ze wywola usmiech na twarzy Mamy. :)))
A tak w ogole, to wszystkiego najlepszego!! Prezent do odbioru w przyszla sobote w Winter Garden Theatre na Broadway'u w NYC!! Mamma Mia! ;PPP

14 June 2009

Katedra, Sekret i (chyba) hortensja, czyli efekty dzisiejszej wizyty w Filadelfii



Jeszcze jedna proba i piekny dodatek do kolekcji tez

2 czerwca obchodzilismy szosta rocznice slubu z Timikiem. No i z tej okazji dostalam przepieknego storczyka:

To juz trzeci storczyk w mojej (anty)karierze ogrodniczej. Pozostaje miec nadzieje, ze przyslowie ludowe mowi prawde i ze faktycznie "do trzech razy sztuka"...
A jako prezent bardziej trwaly dostalam taki oto wisiorek wykonany przy uzyciu techniki zwanej filigranem i przywieziony przez Tima z Albanii. :)))

13 June 2009

Audio dodatek do blogu

Od dzisiaj strone z moim blogiem nalezy otwierac przy wlaczonym dzwieku. Przed chwila dodalam do bocznego paska playera z dwudziestoma piosenkami wybranymi specjalnie dla Was. Mam nadzieje, ze spodoba sie Wam ten mini koncert zyczen. :)))

No i pieknie...

Dwie wiadomosci dostalam na GG wczoraj i dzisiaj.

Pisze Agnieszka:

4:33:39 PM hej :)
4:34:00 PM Masz racje - z bloga Twojej Mamy dowiedzialam sie duzo wiecej o Zaoceanii ;)
4:34:26 PM Podziekuj mamie za bardzo ciekawe zapiski
4:35:07 PM i powiedz, ze znalazla we mnei wiernego czytelnika

I na ten sam temat wypowiedz Szabelki:

10:10:09 AM no i pięknie, zostałem kulturalnie i oświatowo dokształcony, więcej sie dowiedziałem o Twojej okolicy niz przez rok pisania z Tobą

I tyle moi Przyjaciele odnosnie bloga mojej Mamy.
Chyba zaczne powaznie rozpatrywac zamkniecie podwojow mojego blogasa... ;(((

11 June 2009