28 July 2010

Nawet w Ameryce mozna obejrzeć europejski film...

Wspominałam kiedyś na blogu o tym, że razem z Timem przeczytaliśmy z zapartym tchem trylogię Millenium Stiega Larssona. Niedawno znaleźliśmy zaś w księgarni DVD ze szwedzkim filmem na podstawie pierwszej książki. Nie jest to typowe, aby europejskie filmy były tutaj szczególnie eksponowane. Jeszcze bardziej nietypowa jest obecność kina europejskiego w amerykańskich kinowych multipleksach serwujących wyłącznie łatwostrawne produkcje Hollywood. Ale jakimś cudem udało się nam dziś zobaczyć "Dziewczynę, która bawiła się ogniem" w filadelfijskim kinie Ritz Five - kinie, które bardziej przypomina nasze krakowskie ARS, niż jakiekolwiek inne Cinema City... ;)))

13 July 2010

Prawie jak człowiek...

Niedzielny relaks w ulubionym fotelu:

01 July 2010

Jak za dawnych czasow...

13-godzinny dzien w labie... Czuje sie, jakbym znowu byla na doktoracie...

27 June 2010

Zmiany w miasteczku ;)))

Osiol - zwierze podobne do konia, na przelomiu wieku XVII i XIX uzywane przy splawie drewna kanalami. Rowniez Kanalem Delaware... I stad nowa rzezba w naszym malym miasteczku.

25 June 2010

Po burzy

Wiem, ze pogoda Was w Polsce w tym roku nie rozpieszcza. Tutaj, pomimo tego, iz jest cieplo i slonecznie, mamy swoje powody do narzekan. Duchota jest niemozebna i wszechobecna. Zmiany temperatur pomiedzy pomieszczeniami klimatyzowanymi a zewnetrzem powoduja uszkodzenia ukladu immunologicznego (i ciezko przechodzone przeziebienia!! buuuu!!). A scierajace sie fronty mas powietrza przemieniaja sie w krotkotrwale acz niezwykle intensywne burze, w czasie ktorych niebo przybiera pozno-nocne kolory i ktorym towarzysza tak silne wiatry, ze az lamia sie stare drzewa na Kampusie Penn...

P.S. A zdjecie to pojawia sie tutaj tylko dzieki temu, iz moj drogi maz w ramach wyciagania mnie z ciezkiego przeziebiena kupil mi nowy telefon Motorola CLIQ z dostepem do Internetu i kamera 5 MP. :)))

10 June 2010

Nadal zmeczona, ale...

Moje ogromne zmeczenie jakims cudem wywoluje ostatnio efekty bardzo wymierne... Dzisiaj w Cell pojawila sie publikacja, na ktorej jestem drugim (!!!) autorem. Yay!! :)))

09 June 2010

Środa wieczorem

Jestem tak strasznie zmęczona, że aż bolą mnie palce u stóp...

08 May 2010

Sobotnia mandala zainspirowana bukietem stojącym na moim stole

Skąd się wzięły rozrzucone nasionka?...

Nasionka nie były tak do końca klasycznie rozumianymi nasionkami, ale pylnikami, które opadły z pręcików kwiatów, które w czwartek otrzymałam od Teściowej wraz z podziękowaniami za opiekę nad Jessie. Mój pierwszy Dzień Matki... :)))

02 May 2010

Surrealistyczne rozmowy łazienkowe

Tim - obcina paznokcie u stóp; prawa noga oparta o sedes; drzwi otwarte na oścież.

Ja - wchodzę do łazienki w momencie, gdy jeden z obrzynków spada na podłogę.

Ja: Tylko upewnij się, że pozbierałeś wszystkie swoje paznokcie z podłogi.

Tim: Czy Ty masz coś przeciwko moim paznokciom?

Ja: Nie mam nic przeciw Twoim paznokciom, ale nie lubię, gdy wbijają mi się one w nogę.

Tim: Ale one przecież tylko szukają nowej stopy...

Wszystko jest ładniejsze u sąsiadki za płotem



Biało-czerwona po raz drugi

Dzisiaj jest Dzień Flagi Polski!

27 April 2010

...

Znowu trochę pokantowałam z postami. I to w dodatku tylko obrazkowymi. Ja to już tak mam. I chyba wszyscy zdążyli się do tego przyzwyczaić. Obiecuję, że więcej napiszę jutro. Najpóźniej w weekend. A póki co zostawiam Was ze zdjęciowym wspomnieniem o mnie.

Gładko uczesana tuż po wyjściu od fryzjera, czy dzień później w wersji niechlujnej?... ;PPP

25 April 2010

Zupełnie z zaskoczenia

Byliśmy dzisiaj w Górach Poconos w północnej Pennsylwanii. Odwiedzaliśmy tam ośrodek kolonijny, w którym 4 tygodnie wakacji ma spędzić Jessie.
W stołówce odnalazłam ten oto znaczek przyklejony na drzwiach do kuchni przez pracujących tam w lecie polskich kucharzy. :)))

24 April 2010

Późna wiosna u Mony w New Jersey

Odkąd weszliśmy w posiadanie truck'a w postaci Dodge'a Dakoty 4X4 V6 nasze życie towarzyskie kwitnie. Dzisiaj przewoziliśmy meble Monie i dzięki temu udało mi się pstryknąć kilka fotek w Jej przydomowym ogródku. :)))