12 October 2008

W pogoni za doskonałością - ciepło, ciepło...

Ciastowate i zbite na zewnątrz, miękkie i ciągutkowate w środku. Nie za słodkie i odpowiednio czekoladowe. Migdały posiekane i uprażone przy dźwiękach "There she goes, my beautiful world" i "Nature Boy" Nicka Cave'a. Moje brownies upieczone wczoraj były bliskie ideałowi. :))) Prośby o przepis proszę przesyłac na maila, bo to przecież nie jest blog kulinarny. ;PPP

1 comment:

Roman J. said...

Gdyby nie to, że sobie próbuję postawić szlaban na słodycze, poprosiłbym o przepis. :)