25 February 2009

Nawet w amerykanskiej telewizji mozna zobaczyc dobry film...

W zeszlym tygodniu dostalam przesylke z trzema ostatnimi numerami magazynu FILM. Z wielkim zainteresowaniem przeczytalam juz numer grudniowy, w ktorym miedzy innymi znalazlam podsumowanie roku 2008 z lista 10 najbardziej interesujacych filmow minionego roku. Na drugiej pozycji w tym zestawieniu znalazl sie "Motyl i skafander" - film francuski powstaly na podstawie autobiografii Jean-Dominique Bauby, redaktora naczelnego francuskiego ELLE, ktory w wyniku udaru zapadl w tzw. Locked-In syndrome. Jego cialo bylo calkowicie sparalizowane, poruszac mogl tylko lewa powieka, ale on sam byl calkowicie swiadomy siebie i swojego otoczenia. W czasie pobytu w szpitalu Jean-Do "podyktowal" swoje przemyslenia asystentce, ktora recytowala alfabet, a on mrugnieciem podawal litery, tworzac slowa i zdania, az w koncu powstala ta ponad 120-stronicowa ksiazka. Niesamowita sila motyla duszy unieruchomionego w bezuzytecznym skafandrze ciala. I niesamowity jest rowniez film, ktory wspaniale przedstawia swiat z punktu widzenia nieruchomego Bauby. Nie spodziewalam sie, ze bedzie mi danym obejrzec ten film i to w dodatku tak szybko i jeszcze w telewizji. Polecam serdecznie!

No comments: