

Sami musicie przyznac, ze nie często widuje się tak niezwykłą i piękną roślinę.

Sami musicie przyznac, ze nie często widuje się tak niezwykłą i piękną roślinę.Nie mam innego wyboru i muszę się dziś do świata uśmiechac. ;)))
Jako obserwator bez prawa głosu, zauwazylam ciekawą ewolucję okładek magazynu:
- za którą w następnym tygodniu pojawiła się waleczna Hilaria z promiennym uśmiechem i w zwycięskiej pozie
- poprzez tą przedstawiającą obraz Zbawiciela łączącego najlepsze cechy obojga demokratycznych kandydatów
- az do tej z zeszłego tygodnia, opublikowanej juz po prawyborach w Północnej Karolinie i ogłaszającej zwycięzcę...
Te wybory będą historyczne i w styczniu 2009 Ameryka będzie miała a) pierwszą kobietę-prezydenta, bądź b) pierwszego czarnoskórego prezydenta, lub tez c) najstarszego prezydenta. ;)))
Republikańska czy nie śledzę te wybory zafascynowana poziomem skomplikowania zasad wyborczych, trudnością podejmowanych wyborów przez zwykłych obywateli i z poczuciem historii tworzącej się na moich oczach.
Najstarszą monetą 1-centową, jaką udało mi się znaleźc jest ta po lewej stronie na zdjęciach ponizej, która na rewersie zamiast Lincoln Memorial ma wieniec i która została wprowadzona do obiegu w roku 1917:
Jest to dla mnie jeden z fenomenów Ameryki. Przez te wszystkie lata zmieniały się wzory monet i stopy z jakich je wykonywano, ale nigdy żadna z nich nie została wycofana z obiegu. I teraz, gdy jest się uważnym można znaleźc w swoim portfelu historię wielu pokoleń Amerykanów, którzy tych monet dotykali.
Głupostka nr 2.
W dzisiejszej poczcie znalazłam zamówioną w zeszłym tygodniu ozdobę choinkową z limitowanej serii firmy Lenox. Uwierzcie mi, że w rzeczywistości jest jeszcze ładniejsza i delikatniejsza niż na poniższym zdjęciu. :)))
Głupostka nr 3.
Gdy wczoraj otworzyłam paczkę z Ann Taylor, to oprócz zamówionych podkoszulków znalazłam w niej rownież srebrne kolczyki o wartości 25 dolarów.
Niby nic specjalnego, ale są to dokładnie takie kolczyki, jakie chciałam miec. ;)))
Głupostka nr 4.
Rozpoczęłam nowy projekt hafciarski:
Bardzo ambitny projekt, który obejmuje celtyckie wyobrażenia 4 pór roku i dodatkowo jeszcze Bożego Narodzenia. Powyższe zdjęcie pokazuje zaczątek Lata. które w efekcie końcowym powinno wyglądac tak:
Mam nadzieję, że uda mi się ten obraz skonczyc przed moimi urodzinami i przed końcem lata. ;)))
Głupostka nr 5.
A na przodzie domu po ostatnich deszczowych nocach rozkwitły tulipany. I teraz wraz z żonkilami spoglądają w jedynie właściwym kierunku - w stronę słońca. ;)))
2. Łono
3. Spokój
4. Nadzwyczajne piękno
Tytul tej serii zdjec i tego postu nie oznacza wcale, ze zaczelam interesowac sie tym, co dzieje sie, gdy juz nas nie ma. Nadal jestem przywiazana do zycia tutaj i teraz i cieszy mnie obserwacja terazniejszosci bez zbednego wybiegania myslami naprzod. Powyzsza seria zdjec zrodzila sie wczoraj w trakcie sprzatania duzego pokoju. Chcialam wyrzucic doniczke z zasuszonymi tulipanami, ktorych platki nie opadly, ale gdy szlam do kuchni swiatlo tak jakos dziwnie sie zalamalo, ze zauwazylam piekno tych niezywych juz kwiatow. Stad tez powyzsze zdjecia i ich tytuly. ;)))

